O mnie

Mogłabym w tym momencie opisać Ci moją historię samodzielnej aranżacji kawalerki, by z jej każdego centymetra kwadratowego wycisnąć jak najwięcej.
Miałabym także pomysł na przedstawienie Ci trików organizacyjnych, które stosuję mając dzieci oraz czworonoga, którzy mają swoją wizję porządku.
Chętnie podzieliłabym się z Tobą planem przeprowadzki, którą ostatecznie przesunęłam o dwa tygodnie. Ilość rzeczy jaką miałam do przewiezienia nie satysfakcjonowała mnie i postanowiłam najpierw zająć się drastycznym zredukowaniem jej ilości.
Zapomniałabym! Rodzinny dom liczy ponad 200 metrów kwadratowych. Myślę, że wiesz ile wysiłku i czasu zajmuje posprzątanie takiej powierzchni. Wspólnie z bratem byliśmy czynnie zaangażowani w te czynności. Ja dbałam o wnętrze domu, brat o utrzymanie jego otoczenia.
Domyślałam się jednak, że skoro tutaj jesteś, przechodziłaś przez co najmniej jedną z tych sytuacji. Nie są Ci obce wyzwania związane z mieszkaniem w kawalerce, porządkowaniem z niemowlakiem na rękach lub całodziennym sprzątaniu domu. Być może teraz stoisz przed takim problemem i szukasz sposobów na sprytne i spokojne porządkowanie.
Dlaczego wyliczam te sceny? To one w znaczniej mierze ukształtowały moje podejście do porządku i czystości. Nauczyły mnie, że:
Jaka była moja droga zmyślnego porządkowania?
Nie raz zamiast działać zdarzało mi się zastanawiać nad celem mojego sprzątania lub porządkowania. Planowałam optymalną kolejność selekcji rzeczy. Myślałam jak lepiej mogę sprzątać, by nie zajmowało mi to całej soboty. Szukałam odpowiedzi na pytanie dlaczego posprzątanie tej samej kawalerki raz zajmuje mi 3 godzinny a innym razem pół dnia. Wymyślałam i sprawdzałam, poprawiałam i udoskonalałam.
Myślę, że warto, abyś w tym momencie dowiedziała się o mnie jeszcze jednej rzeczy – nie uważam, by sprzątanie i porządkowanie były sensem życia. Lubię sprzątać i porządkować, ale chętniej wykonuję te czynności, gdy mam przekonanie, że robię to sprytniej i krócej, a nie ciężej i dłużej.
Mniej więcej w tym momencie mojej przygody z porządkowaniem i poszukiwaniem odpowiedzi o optymalny sposób jego wykonywania pojawiła się Marie Kondo i stworzona przez nią metoda przeprowadzania gruntownych porządków KonMari. Licznymi szkoleniami, w których brałam udział oraz intensywnym studiowaniu literatury branżowej, poszerzyłam swój warsztat pracy również o kolejne metody odgracania.
Nadal jednak pozostawał w pełni niewyjaśniony wątek skuteczności, lekkości i sprytu w gruntownym porządkowaniu. Ten temat nie dawał mi spokoju. Nie uważam bowiem, że sprzątanie i porządkowanie muszą być ciężkie i determinować nasz sposób spędzania wolnego czasu.
Aż pewnego dnia.. Mam! Przecież porządek nie zaczyna się od systemów organizacyjnych, wyrzucania czy selekcjonowania.
Skoro głowa to jedynym słusznym kierunkiem wydał mi się trening mentalny i Akademia Trenerów Mentalnych stworzona przez Jakuba B. Bączka – trenera mentalnego Mistrzów Świata i Olimpijczyków. Jak pomyślałam, tak zrobiłam – ukończyłam szkolenie, którego zwieńczeniem był dwuczęściowy egzamin.
I tak oto połączyłam kropki pomiędzy domem a głową, między gruntownym porządkiem a jakością życia.
Finalnie wiedza z obu obszarów: declutteringu i treningu mentalnego, dała mi silną podstawę do stworzenia autorskiej metody przeprowadzania gruntownych porządków, opartej o marzenia o domowym wnętrzu, w pierwszym rzędzie stawiająca człowieka i jego potrzeby, emocje, komfort, samopoczucie.
Narzędzia, które poznałam i testowałam na sobie, chcę nieść dalej w świat i dzielić się nimi. Głęboko wierzę w ich użyteczność, wsparcie w wydajniejszej pracy w czasie gruntownych porządków, lepsze zarządzanie sobą w czasie, a to wszystko po to, by znajdować więcej czasu przyjemności i realizację marzeń.
Kim jestem?
Jestem declutterką oraz certyfikowaną trenerką mentalną. Jako pierwsza w Polsce łączę te dwie role i wykorzystuję trening mentalny w odgracaniu. Blog, którego czytasz jest mojego pomysłu i wykonania.
Moją misją jest pomoc w stworzeniu wnętrza domu lub mieszkania, które wspiera i ułatwia codzienne życie. Życie w oczyszczonej i uporządkowanej przestrzeni daje więcej radości, uważności i skupienia na sobie, koncentracji tu i teraz oraz czasu wolnego.
Z zamiłowania jestem osobą ceniącą sobie estetyczne i funkcjonalne rozwiązania. Wyznaję zasadę, że to nasza domowa przestrzeń ma być dopasowana do nas, a nie my do niej. Nie jestem zwolenniczką rewolucji w domu i w głowie. Zdecydowanie bliższa jest mi metoda drobnych, ale systematycznych kroków prowadzących do jakościowo lepszego życia.
Uczę jak tworzyć i utrzymać porządek, stresując się mniej i pracując sprytniej. Wspieram w pokonywaniu przeszkód w głowie i osiągania porządku na własnych zasadach i w swoim tempie. Wiem, że nie ma jednej drogi do sukcesu, bo my, nasze domy i mieszkania oraz konteksty naszego działania są różne.
5 moich największych talentów wg testu Gallupa, które wspierają mnie w codziennej pracy jako declutterki i trenerki mentalnej to:
  • DYSCYPLINA

    Dobrze się czuję z tworzeniem planów i harmonogramów. Mam tę supermoc rozbijania długoterminowych projektów na serie konkretnych zadań. Pomaga mi to utrzymać moje tempo rozwoju i produktywności w obliczu różnych sytuacji losowych i chwilowych życzeń.

  • ODPOWIEDZIALNOŚĆ

    Czuję wewnętrzny obowiązek dotrzymania danego słowa, przez co doprowadzam sprawy do końca. Od tłumaczeń i wymówek wolę szukanie rozwiązań. Moje metodyczne myślenie oraz natura wspierają mnie w usystematyzowanym działaniu w różnych sytuacjach.

  • UKIERUNKOWANIE

    Lubię wiedzieć dokąd zmierzam. Pomaga mi to wyznaczyć konkretne cele oraz ocenić czy dane działanie przybliża mnie do nich czy też nie. Nie obawiam się ustalania priorytetów i wprowadzania poprawek. Wiem, że dzięki nim jestem wydajna.

  • ROZWAGA

    Dużą wagę przywiązuję do procesu podejmowania decyzji. Najpierw wysłuchuję potrzeb i oczekiwań, by na tej podstawie dobrać odpowiednią metodę działania. Daleko mi do oceniania. Wiem, że na każdej drodze znajdują się przeszkody, tylko czasem brakuje nam zasobów, by samemu stawić im czoła.

  • UCZENIE SIĘ

    Kocham się uczyć. Zdobywanie nowych umiejętności dodaje mi energii. Potrafię nie mieć w tym hamulców – wchodzę do księgarni na pięć minut, a zostaję godzinę przeglądając i wybierając kolejne książki. Pomaga mi to podejmować coraz to nowsze wyzwania, kończyć je i przechodzić do następnych.

Jak pracuję?
W mojej codziennej pracy korzystam z metodyki MentalPower oraz narzędzi declutteringu. W zależności od Twoich indywidualnych preferencji żongluję sposobami na odgracanie czerpiąc z metod KonMari, kaizen czy światowych twórców, takich jak Joshua Becker, Dominique Loreau, Joshua Fields Millburn i Ryan Nicodemus. Inspiracją dla mnie są także minimalizm oraz zero waste.
Nie wierzę w cudowne rozwiązania jak za dotknięciem magicznej różdżki. Przeprowadzenie gruntownego porządku raz a dobrze wymaga Twojego zaangażowania i pracy. Jestem jednak przekonana, że prostymi narzędziami można temu działaniu nadać właściwy kierunek, by później go lekko utrzymać, a finalnie zająć się tym co najważniejsze. Na końcu naszej współpracy chcę się cieszyć, że czujesz spokój, nie odczuwasz chaosu, działasz zgodnie ze swoimi wartościami i tak jak lubisz.